środa, 31 lipca 2013

Gdzie moda się kończy,a upał zaczyna.

 Wszyscy jeździmy na festiwale, baseny i w ciepłe kraje. Ostanie temperatury zrobiły sobie z nas żart przekraczając 40 stopni w cieniu. Taki skwar skłania mnie do refleksji w przerwach na powachlowanie się czymkolwiek. Jak to jest z tymi ciuchami gdy ledwo możemy oddychać?

 

 Sposób na przetrwanie tropikalnym klimatów nie jest łatwy. Obawiam się,że może być nawet niemożliwy do realizacji.Warto podpatrzeć, co robią inni i jak to noszą.Od razu można pozbyć się wszystkich wakacyjnych magazynów, bo tam nic nie znajdziecie.Przynajmniej ja nie znalazłam konkretnych propozycji,które skończyłyby się czymś innym niż poliestrem.Hitem za to może być biała 'koszula nocna' lub kombinezon.Największy zawód to szorty ,bo średnia długość nogawki ma 15 cm, albo nie ma ich prawie w ogóle.Można polegać na tych z jeansu lecz chyba lepiej będzie jak zostawimy je uczestnikom Glastonbury.

 photo tumblr_mk3e36I8U81qc9ey0o1_400_large_zpsd2ff2260.jpg


Ulice zalewają fale bezmyślnych przebrań wprost proporcjonalnie do rosnącej temperatury.Zaczynam się zastanawiać czy jest sens by wszystkich (i samą siebie) karać wzrokiem za to jak wyglądamy w lato.Każdy radzi sobie z gorącem na swój własny sposób,jesteśmy rozleniwieni i jedyne o czym myślimy to :



No czasem zdarzy się coś naprawdę udanego, ale i tak myślę,że modzie też przydadzą się na jakiś czas wakacje.

 photo large_zps13262a4d.jpg
 photo tumblr_mi2iwpObFf1qj4a36o1_1280_zps7e4fe018.jpg
 photo tumblr_mji8zy6cyH1r1hjx6o1_1280_zpsb48444e5.jpg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz