wtorek, 23 kwietnia 2013

FashionPhilosophy Fashion Week Poland FW Łódź 17-21.04.2013


  Każdy chce wyglądać dobrze na takim dużym zgromadzeniu fanów mody w Polsce.Łódzki Fashion Week zobowiązuje.I trzeba wyglądać świetnie.Albo w wielu przypadkach znakomicie i dziwacznie jednocześnie. Cały weekend śledziłam to,co się dzieje w namiocie i Showroomie nie pozwalając sobie poczuć klimatu imprezy.Jednak pod koniec eventu przebiłam się przez tłumy lanserów,bloggerów i innych cudaków pojawiających się tylko po to,by sfotografować się pod tablicą sponsorską.I dotarłam chyba do sedna całego sensu wydarzenia.To nie jest impreza dla dziennikarzy,stylistów,redaktorów,krytyków, a dla najmniej zainteresowanych głównymi atrakcjami. To wszystkie dzieje się dla sponsorów. Tak, tak.Panowie po czterdziestce w dobrze skrojonych marynarkach ,zakrywających ich powiększone brzuchy symbolizujące dobrobyt.Ci,kompletnie nie wiedzą o co chodzi z tym całym wybiegiem.Popijają szampana i witają się z innymi bogatymi panami sponsorami.Ewentualnie towarzyszą im piękne żony, często z równie idealnymi dziećmi. Dzięki nim młoda pani po jakiejś marnej szkole szycia,przepraszam tańca, może zostać wielką gwiazdą modową.A skutek zupełnie się nie liczy.Fashion Week wydaje się zwieńczeniem ciężkiej harówy ludzi siedzących latami w bankach,udzielających się na giełdowych wyścigach po kasę czy po prostu ludzi okropnie bogatych dzięki biznesom ze wschodem.I umówmy się,nie miejmy do nich pretensji,że jedyne co z siebie wykrztuszą po pokazie, to 'bardzo mi się podoba'. Ludzie sukcesu mogą sobie na to pozwolić. Więcej wymaga się za to od bloggerów.Niby ekscentryczni,niby tacy 'in fashion',pudelek ich obserwuje non stop,co może być dla nich naprawdę ciężkim kawałkiem chleba.Kończą z kilkoma zdjęciami na swoich internetowych pamiętnikach pisząc o materiałach.I o tym jak było wspaniale.Nawet jeśli nic im nie przypadło do gustu.
 Reszta gości popadała ze skrajności w skrajność.Albo ludzie wyrwani rodem z festiwalu,albo z rozdania VMA.

  Ciężko powiedzieć,która kolekcja była dobra. Kamila Gawrońska-Kasperska zasługuje na pochwałę.
Chociaż iksy się znudziły,to kroje płaszczy i sukienek są niebanalne.Pokaz był wyrazisty,miał charakter.Nie było szybko przewijających się modelek w nowoczesnych dresach.I to się ceni.
 W tym momencie chciałoby się powiedzieć,że polska moda się kończy. Ale nie bądźmy tak pesymistyczni.Koniec oryginalności ,początek rozwoju setek firm,które może pewnego dnia zasłużą sobie na godną recenzję.
 A,i następnym razem wezmę ze sobą porządny notatnik, żeby było bardziej profesjonalnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz